wtorek, 13 grudnia 2016

Idzie/ Is coming

Łypie, sunie,  człapie, objawia się.  A ja uczę się cierpliwości.
Is leering,  is shuffling, is manifesting itself. And I am learning the patience.

pracując nad książką/ working on the book

Podmalówki mniej lub bardziej zaawansowane,  ale wciąż podmalówki/ underpaintings less or more advanced, but still underpaintings



niedziela, 6 listopada 2016

Celan

You were my death:
you I could hold 
when all fell away from me

sobota, 5 listopada 2016

Zlecenie\ Commision

zauważyłam, że gdy jest mało mnie, to jest niemal tak żywo, jak w czasie meksykańskiego święta zmarłych )
i`ve noticed, that when there is a little of me, there is almost as lively as on the Dia de Muertos )

wtorek, 18 października 2016

Zwiastowanie/ The Annunciation

dzień, w którym stała się kobietą, wciąż nosi między udami

she`still keeping between her thighs the day, when she became a woman

akwarele i złoty akryl na papierze bawełnianym, 25x35 cm/ watercolours and gold acrylic on a cotton paper,25x35 cm

Wystawa/ Exhibition

Miałam zaszczyt pokazać swoje bestiariuszowe prace w londyńskiej siedzibie Amnesty International, uczestnicząc w kolejnej edycji  Festival of Choice. Niesamowite miejsce, silne kobiety, wielkie serca. Dziękuję.

I`had got a honor to show my bestiary works in Amnesty International London, being a part of Festival of Choice 2016. Amazing place, strong women, big hearts. Thank you so much.


Tomik/ Poetry book



Nascentia, praca z ledwo ugryzionej serii Rytuały narodzin, pojawiła się na okładce tomiku  portugalskiej poetki Fatimy Vale, colostro das vitorias. Praca jest teraz dostępna, oczywiście w pakiecie z tomikiem )
Nascentia, the work from a series Birth Rites has appeared on a book cover of Portuguese poetess Fatima Vale, colostro das vitorias. The work is available now, of course together with this edition )

wtorek, 27 września 2016

Bestiariusz nr 28

baranek boży/ agnus dei/ lamb of the god

A tribute to woman

niedziela, 18 września 2016

wtorek, 13 września 2016

Bestiary

Seks, wszędzie śmierć. A może a rebours..
Sex, death everywhere. Or mayhap a rebours..

czwartek, 1 września 2016

New bestiary cards

Jung`shadow

Etymology of a woman

Vulva Mater

Casting out of the devil

Mouth of hell

Axis Mundi

One of the world`s ends

piątek, 22 lipca 2016

Bestiariusz/ Bestiary

Tym razem o drzewach, które odlatują na jesień, o skutkach braku pięciopalczastości i o wilgotnym złotym runie.
This time about trees, which fly away in the autumn, about effects of the lack of fivefingerness and about humid golden fleece





środa, 20 lipca 2016

Cyan

Wije się nowy sfinks.W trakcie pracy/ The new sphinx is slithering. During working

niedziela, 19 czerwca 2016

Blossoming

 Wierzycie w światy paralelne?  Realność takich światów jest na wyciągnięcie ręki, jeśli założymy,  że zawierają się w nas. Wtedy z każdą mikro-zmianą  w naszym życiu rozwija się kolejny płatek autonomicznej przestrzeni, która mimo, że istnieje w granicach nas samych,  z każdym drgnięciem motylich skrzydeł chowa się za kolejną. W każdym z tych światów z własnym układem możliwości pielęgnujemy inne życia i czasem te życia powlekają nasze sny, dopominają się pamięci wkłuwając się w pomyłki freudowskie, wślizgują w materię marzeń. Jesteśmy osobliwymi kwiatami nieistniejących zdarzeń,  składamy się z miliardów przeinaczeń własnych kalek.

 Do you believe in parallel worlds? Their reality is on your doorstep,  if we assume, that they are situated inside of us. Then, with every micro-change in our life a sequent petal of autonomous space is coming into bloom. The space, which despite the fact, that exists within ourselves, with every single vibration of butterfly's wings is hiding behind the next one. In all these worlds with their own possibilities' system,  we cultivate other life  and sometimes these lives coat our dreams, they ask for our's memory piercing into freudian slips, they slip into the matter of daydreaming.  We are peculiar flowers of non-existent events, composed of billions of misrepresentations our own replies.

piątek, 17 czerwca 2016

Bestiariusz/ Bestiary

 Chciałam tylko napisać, że to, że robię małe, nie znaczy, że odpuściłam sobie " poważne i duże". Pracuję, tylko jak na mentalnego żółwia przystało ostrożnie -). Proszę o cierpliwość. Póki co, przeciwieństwa dzielone i łączone w misterium podaję.

 I wish to wrote only, that the fact , that i create tiny works doesn`t mean that i left those " serious and large". I am working, but as befits the mental turtle i do it carefully -). Please be patient. For the present, i give you opposites divided and united into the mystery.




niedziela, 29 maja 2016

Bestiariusz/ Bestiary

Gnębit w mandorli i dalsze ciągi polowań -)
Gnębit in mandorla and hunting continuations




wtorek, 24 maja 2016

Daimonion

akwarele i tempery na papierze/ watercolours and temper on paper, 35x50 cm
głosem widzianym
snem usłyszanym
duszą okaleczonym
formą zduszonym.
Witaj Htanghe

viewed by voice
heard by a dream
mutilated by soul
stifled by form.
Welcome Htanghe



wtorek, 3 maja 2016

Widoczek nr 10/ Secret No.10

  Lata roku 81 nie pamiętam, a może inaczej: wyzwalaczem tamtego lata jest obraz powoju pnącego się po metalowej siatce kurnika i bujność lubczyku okalającego studnię. A pomiędzy powojem i lubczykiem tkwi ością w mojej głowie tydzień z życia pewnego wojowniczego koguta. Gdybym go zgodnie ze sztuką pamięci miała naszkicować to stałby się nie więcej jak parą małych, wielce świdrujących oczek, gdybym mu zgodnie z wyżej przytoczoną sztuką miała dać nową nazwę,  stałby się byczkiem Fernando,  albo Don Kichotem, o których wtedy czytała mi mama. 
  Nie potrafię nadać formy dokładnie tej chwili, w której mnie podziobał, a może tylko solidnie wystraszył. Nie pamiętam,  czy pobiegłam do matki, czy się popłakałam, czy może po wszystkim pogroziłam mu przez ogrodzenie malutkim paluszkiem, albo wszem i wobec obwieszczałam, że koguty to stworzenia złowieszcze i są co najmniej tak straszne jak bazyliszki i już nigdy przenigdy na żadnego nie spojrzę.  Nie pamiętam. 
  Tydzień później,  nad lubczykową studnię,  która była jak jedna z baśni braci Grimm ( czułam,  że gdy zajrzę do środka - a to długa wyprawa - to zobaczę jej duszę,  nie taką jak inne dusze rzeczy jak gitary czy żelazka,  ale duszę w postaci topielicy,  diabła wodnego albo błękitnoskórego trupa ), no więc tydzień później przyszedł do mnie,  nad tę lubczykową duszę dziadek z talerzykiem , na talerzyku leżało zgrabnie pokrojone mięsko - śniadanko, które smakowało słodkawo,  wilgotnie i nieufnie, chociaż wciąż jak chude mięsko na śniadanko.  Gdy już talerzyk był pusty do ostatniego włókna,  to, co zostało zjedzone zostało również nazwane (język ukonstytuował wspomnienie ), dostałam kogucie serce , kogucie serce mojego wojownika,  który przez to, że odważył się mnie podziobać,  stał się skrawkiem moich tkanek i mojego dzieciństwa. 

Zostało dokonane

  I don`t remember the `81 summer or otherwise: the trigger of that summer is an image of a bindweed rambling up a chain-link face of henhouse and a lushness of lovage surrounding the well. And between the bindweed and the lovage, there is a week of life of some pugnacious cock, which got stuck like a fishbone in my head. If, in accordance with art of the memory, i had to sketched him, he would be no more than a pair of little, remarkably beady eyes, if, in accordance with the art quoted above, i had to give him a new name, he would became a bull called Ferdinand or Don Quichote, about which my mother read me then.
  I cannot give a shape exactly to this strict moment, when he pecked my finger, hurted me, or mayhap only scared me solidly. I don`t remember did i run to mother or i cried or maybe i only wagged my tiny finger at him , or announced to all concerned , that cocks are sinister beings and that they are as terrible as basilisks at least, and i never ever looked at them. I don`t remember.
  A week later, when i was standing over the lovage well, which was like one of these Grimms` Fairy Tales ( i felt, that when i look inside – and this would be a long journey – then, i will see well` soul, not such as other souls of things like guitars or irons, but a soul manifested as drowned woman, water devil or blue-skin corpse ), so, a week ago, my grandpa came over this lovage soul , bringing a little plate . There was a breakfast meat elegantly sliced on, it tasted odoriferously, oozily and mistrustfully, although still alike a lean breakfast meat. When a plate was empty to the last filum, this, what was eaten was also named ( language created memoir ), i had got cock`s heart, cock`s heart of my warrior, which by the fact, that dared peck me, became a sliver of my tissues and of my childhood.


It has been done
  "W pewnym momencie silniki przestały pracować i zaraz na pokład wyszedł marynarz barczysty jak bokser, w ręku niósł żelazną kulę, z której się dymiło. Zamachnął się i cisnął ją daleko za łódź. Po chwili rozległ się wybuch. Marynarze zaczęli wsiadać do małego pontonu. Wzięli ze sobą kasar i jakiś taki koszyk, chyba na bieliznę. Wkrótce na powierzchni zjawiły się pierwsze ryby. Przewracały się do góry brzuchem i płynęły w śmiertelnych skurczach. Marynarze nabierali je kasarem i kładli do tego kosza. Na powierzchnię wypływały coraz to nowe ryby, wiele z nich przypominało barwą różowe i fiołkowe kwiaty albo nawet dziwaczne kielichy orchidei. Były piękne, ale już umierały. Nie o to mi przecież chodziło, o niczym takim nie myślałem. Wydawało mi się, że widzę tam również morskie koniki w ich kościanych pancerzach, które były już osiodłane i miały się właśnie wypuścić gdzieś na wędrówkę.
Marynarze postawili mi u stóp pełen kosz, a bokser zapytał:
- Jest pan zadowolony?
Kiwnąłem głową, ale na kosz nie mogłem nawet patrzeć. Czegoś się bałem, sam nie wiedziałem czego. Pewnie się bałem oczu ryb, jakich nigdy przedtem nie widziałem, pewnie się bałem, żeby któraś z nich nie spojrzała na mnie oczami ludzkimi. A może bałem się tych morskich koników, które mogłyby zarżeć jak prawdziwe konie, zanim je człowiek zdąży zastrzelić albo zabić kulistą bombą."
Ota Pavel, Śmierć pięknych saren

  "At some point engines stopped working and at the same time a broad-shouldered like a pugilist mariner got on a board, carring an iron smoky ball. He swung and threw it far behind the boat. There was an explosion after a while. Mariners went to the little pontoon. They took a landing net and a laundry basket, I guess. Before long, first fishes appeared on the surface. They showed their bellies, flowing in mortal spasmes. Mariners hauled them out using landing net and put them to this basket. More and more fishes came up, many of them in their colour reminded pink and violet flowers or even weird orchids cups. They were beautiful, but they were already dying. It wasn`t what i wanted , I hadn`t thought about anything like this. Methought, that i see there also seahorses in their bony armour, which were already saddled and which were going to begin they journey.
Mariners put the full basket at my feet , and the pugilist asked:
- Are you satisfied?
I nodded my head, but i wasn`t able to look at the basket. I was afraid of something, and i didn`t know what it was. Probably, I was afraid of fish eyes, eyes, which i had never seen before, probably i was afraid of one of them would look at me with human eyes. Or maybe i was afraid of these seahorses, which would whinny alike real horses, before a man will shoot them or kill them by ball-shaped bomb."
Ota Pavel, The Death of Beautiful Deer

wtorek, 26 kwietnia 2016

Bestiariusz/ Bestiary

Pomiędzy smokami i Alma Mater, pomiędzy "dużymi" pracami.
Between dragins and Alma Mater, between "big" works.




poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Samo

coś jest nie tak.
there`s something wrong.


watercolours on paper, 25x35 cm








piątek, 12 lutego 2016

Female identity

"debauchery petals cycle roses and nature " w wyszukiwarce zaprowadziły mnie do Aleistera Crowleya, wiktoriańskiej Anglii i " Uwolnienia Bestii"
- kobieca tożsamość
"debauchery petals cycle roses and nature" in google search show me to Aleister Crowley, victorian England and "Unleashing the Beast"
- female identity

Female identity, tempera na złotej kalce, 32x50 cm


czwartek, 4 lutego 2016

Migotania

Mam przyjemność zaprosić was do trzeciego numeru kwartalnika literackiego Migotania, który to miałam okazję zilustrować od okładki do ostatniej strony :-) Magazyn jest jeszcze do dostania w większych empikach, ewentualnie proszę pytać na stronie wydawcy ( pdf do pobrania tutaj ). Zapraszam!!




Nic o nas bez nas/ Nothing about us without us

"here is not
A single soul among the trees
And I
Don`t know where I`ve gone"
                               Octavio Paz, Where Without Whom

Hiatus
Hiatus, ink and temper on paper, 25x35 cm
Dasein
Dasein, ink and temper on paper, 25x35 cm
Depresja to prywatny ocean zapominania, wewnętrzna jednoznaczność rzeczy, niehistoryczne życie. Depresja to intensywny brak pamięci, żadnego centrum, żadnego nad, żadnego pod, żadnego wgłąb. To świat beze mnie, tajemniczy płaski ogród, gardło wypełnione mantrą "świat jest piękny". - Beze mnie.
Ten potwór prawie mnie pożarł. Ale jestem. I wracam. Dzień dobry

Depression is a private ocean of forgetfulness, internal equivalence of things, unhistorical life. Depression is an intensive lack of rememberance, no center, no above, no deeper, no below. This is the world without me, the secret flat garden, the throat filled with a mantra "what a wonderful world". - Without me.
This monster almost devoured me. But i am. And I`ll be back. Good morning