wtorek, 9 grudnia 2014

Współczynnik załamania albo autoportret/ Refractive index or self-portrait

"I step outside for a smoke & it’s obvious the world
is ending. Someone let the poets out & they’re
eating all of the birds. "
                     Science fiction, Gregory Sherl

oleje na płótnie 40x60 cm/ oils on canvas 40x60 cm

czwartek, 4 grudnia 2014

Landschaft

A jednak. Landschaft jak ulał. Głowa mi wtedy odpoczywa, więc na pewno będzie jakiś kolejny

Well now. Landschaft like a glove. My mind is resting then, so, there will be some next one

oleje na płycie pilśniowej, 47x70 cm/ oils on fiberboard, 47x70 cm

poniedziałek, 24 listopada 2014

Exlibris

Tym razem dla artystki, której częstotliwość doskonale czytam. Zapraszam do podróży: http://adija.pl/, http://ktozwaszaslugujenazyciewieczne.blogspot.com/

This time for artist, whose frequency i feel perfectly. I invite you to the trip: http://adija.pl/, http://ktozwaszaslugujenazyciewieczne.blogspot.com/





środa, 19 listopada 2014

Szkicownik

Cóż, o zwykłym pejzażu nawet nie myślcie


Well, Don`t even think about ordinary landscape

sobota, 8 listopada 2014

Uśpione nr 7/ Dormant No 7

"Jestem drogą krwi"
                       Octavio Paz

"i am the road of blood"
                       Octavio Paz
temper on gold calque, 25x32 cm




czwartek, 6 listopada 2014

Szkicownik/ sketchbook

Wracam do olejnych. Chwilowo szkicowo/ I return to oils. Sketching temporarily





środa, 5 listopada 2014

Widoczek nr 9/ Secret No.9

Tat Tvam Asi

Planuję nowy cykl. Dam mu życie w dniu urodzin, to taka gorzka rocznica. Cóż, jestem.

Pewna starsza Pani, której pomagałam przebrnąć przez papierologię, powiedziała mi, że muszę pochodzić z dobrej rodziny, bo jak inaczej mogę być tak dobrze wychowana. Pani zapomniała okularów. Mój dziadek był dobrym człowiekiem i upijał się na smutno. Babcia skończyła kilka klas szkoły podstawowej i była wzorową przodowniczką pracy, o ciepłej, przyjmującej ciało dziecka skórze. Ojciec siedział w więzieniu. Nienawidzę go. Mama swój pierwszy atak schizofrenii miała, gdy kończyłam czternaście lat. Nigdy nie zaakceptowała, że jestem artystką. Nigdy nie odwiedziła mojej szkoły. Nigdy nic mi nie dała na farby. Czasami czuję się jak zbędny kawałek mięsa wyrzucony przez obcą macicę. Czasami jak błąd. Czasami jak kandydat na paranoika. Ale jestem. Stoję tu. Oddycham. Moje jestem, jest uwarunkowane przez moją sztukę. Czy wam się to podoba, czy nie.

I am going with new series. The life will be given to it on my birthday, this is so bitter anniversary. Well, I am.

One old lady, whom i helped to go through with "paperlogy" told me, that i have to come from a good family, how else i could be so well- mannered. The Lady forgot her glasses. My grandpa was a very good man and he drank in a sad mood. My grandma finished only few grammar class and she was a model udarnik, with warm, accepting child`s body skin. Father did time in jail. I hate him. My mother had her first attack of schizophrenia when i was 14. She has never accepted, that i am an artist. She has never visited my school. She has never given me money for paints. Sometimes i feel like a redundant piece of meat thrown out from uterus. Sometimes like an error. Sometimes like a candidate for a paranoic. But i am. I am standing here. I am breathing. My being is conditioned by my art. Whether you like it or not.


wtorek, 4 listopada 2014

Exlibrisy dla Rafała

Zwięzłe formy ucinają język/ Chamber shapes cut my tongue







piątek, 24 października 2014

XXIII Aukcja "Wielkiego Serca"

Zapraszam również do wzięcia udziału w XXIII Aukcji "Wielkiego Serca", która odbędzie się 15 Listopada 2014 roku, o godzinie 17.00 w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha.

oraz na wystawę przedaukcyjną od 09 do 14 Listopada 2014 roku w Domu Polonii (Rynek Główny 14, Kraków).

Będziecie mogli kupić i obejrzeć "niebieskiego ptaka" pod inwokacją Bukowskiego.

katalog aukcyjny


piątek, 10 października 2014

Uśpione nr6/ Dormant No.6

Coś się rusza. Coś się zmienia. Fermentuje. Jest inne. Czułam, że ten cykl coś ruszy. Idzie nowe.

Something is moving. Something is changing. It is another. I felt, that this cycle will bring metamorphose. The new is coming

Dormant No.6, ink and temper on gold calque, 25x32 cm

All these little things..

Zacznę zbierać szkice. Zwykle je wyrzucałam, albo dawałam córkom do pokolorowania ( tak, tak, mają straszne dzieciństwo), a teraz będę je odkładać. Do szuflady. Albo pochowam je w książkach. Ewentualnie w folderach.

I`m going to collect my sketchy things. Usually, they were thrown, or I gave them to my daughters as coloring pages (yes, i know, they have terrible childhood). And now, I will keep them all. In a drawer. Or hidden inside books. Eventually in folders. 





poniedziałek, 8 września 2014

Exlibris

Chyba jeszcze granic nie przekroczyłam.., nauczę się/ I haven`t surpassed own borders yet, i suppose..., will learn it











środa, 27 sierpnia 2014

Uśpione nr 5/ Dormant No.5

 Śniłam dzisiaj o tłuczonym szkle. O sterylnie krystalicznych krawędziach-pułapkach. Nawet w snach spycham wszystko pod sny. Karmazynowy, pęczniejący księżyc jest trywialny, ale w tej serii oddaję ciało i umysł przyjemności zapominania się

 Tonight, i dreamt about broken glass. About sterile crystalline edges-traps. Even in my dreams i push everything down under my dreams. Crimson, bulging moon is trivial, but in this series i let my body and mind to feel the pleasure of forgetting self 


Dormant No.5, ink nd temper on gold calque, 25x32 cm



środa, 20 sierpnia 2014

Uśpione nr 4/ Dormant No.4

Pantery w naszych głowach.../ Panthers in our heads...


Dormant No.4. ink and temper on gold calque, 25x32 cm

wtorek, 19 sierpnia 2014

Uśpione nr 3/ Dormant No.3

Zioła/ Herbs:
- Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea): naparstek toksyny na sercowe szczeliny/ a thimble of toxin for crevices of heart
- Nagietek lekarski ( Calendula officinalis ): słońce de profundis/ deep sun de profundis
- Paproć ( Fern ): ku snom i baśniom/ towards dreams and fairytales

Dormant No.3, ink and temper on gold calque, 25x32 cm

sobota, 2 sierpnia 2014

Uśpione nr 2/ Dormant No.2

Zapowiada się na dłuższy cykl. Potrzebowałam balsamu z cisza. Gdy robię te miniaturki, czuję jak rozlewa się we mnie spokój, koi mnie.
It`s going to be a longer series. I needed a balm with silence. When i am creating these miniatures, i feel like a serenity is spreading out inside.


Dormant No.2, ink and temper on gold calque, 25x32 cm
Zioła/ Herbs: 
- Delphinum (Ostróżka ) : ku zatrutemu niebu/ into poisonous welkin
- Ballota nigra ( Mierznica czarna ) : Nasienie Horusa na ból głowy/ Horus seed for headache
- Centaurea Cyanus ( Chaber bławatek ) 

wtorek, 8 lipca 2014

Portfolio

Przedstawiam Wam moje nowe portfolio. Mam nadzieję, że 2014 zapełni się do granic -)

Let me introduce you my new portfolio site. I hope, that 2014 will be filled to the borders.. -)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Uśpione/ Dormant

Katedry i leśne zioła. Lato przynosi nowy cykl.

Cathedrals and forest herbs. Summer came with new cycle. 


Dormant, ink and temper on gold calque, 25x32 cm
Zioła/Herbs 
- Cicuta virosa (Szalej jadowity ) - niebezpieczne, podskórne języki/ dangerous,subcutaneous languages
- Groszek pachnący ) Sweet Pea ) - zapach toksyny/ the scent of toxin
- Kosaciec (Iris) - złamane śluby/ broken wovs

środa, 25 czerwca 2014

Sfinks/ Sphinx

Sphinx, ink and pastel on paper, 35x50 cm
Miłość rozebrała mnie do kości. Upodliła do szpiku. Pożarła moje imię. Pochowała twoje w kronice interwencji, w teorii esencji, w kosmogonii bluźnierstw i błogosławieństw. Szaleństwo synchronizacji, trucizna powtórzeń

Love stripped me off to the bones, debased me to the marrow, devoured my name, buried yours in the chronicle of the essence theory, in cosmogony of blasphemies and beatitudes. The madness of synchronicity, the poison of repetitions

Zioła/ Herbs:
- Atropa Belladonna - dla głębokich oczu/ for profound eyes
- Lulek czarny/ Hyoscyamus niger - łąka powinna pozostać trująca/ the meadow should stay poisonous
- Róża ( The Rose )

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Kwiaty dla Eurydyki/ Flowers for Euridice

A więc, w końcu, mam kwiaty 'nas'...
Chcę zniknąć

So, at least, i have flowers of 'us'...
I want to disappear
ink on paper, 35x50 cm

piątek, 4 kwietnia 2014

Kolejne projekty/ Next projects

Kolejne z projektów, tym razem Uroborosy i jeden mały, smutny anioł
Next of the projects for album cover, this time double Uroboros and one little, sad angel